Granice – czyli dlaczego chodzi o nas, a nie o innych
Kiedy mówimy o granicach w relacjach, często pojawia się nieporozumienie: że granice mają sprawić, by druga osoba zaczęła zachowywać się inaczej. Że to taki sposób na „naprawianie” partnera, rodzica, przyjaciela czy współpracownika. Tymczasem prawda jest zupełnie inna. Granice nie są po to, by zmieniać innych. Granice są po to, bym ja wiedziała, czego mogę, a czego nie mogę przyjąć i jak zareaguję, kiedy moje granice są przekraczane. Granice to nie oczekiwania. Różnica jest subtelna, ale kluczowa. Oczekiwanie brzmi: „Przestań na mnie krzyczeć.” Granica brzmi: „Kiedy podnosisz głos, nie będę kontynuować rozmowy.” Widzisz różnicę? W pierwszym przypadku próbuję kontrolować drugą osobę. W drugim – jasno mówię, czego ja nie toleruję i co zrobię, jeśli to się pojawi.
Granice to tak naprawdę lustro naszych wartości. Jeśli ważny jest dla mnie szacunek – nie zostanę w rozmowie, w której pojawiają się obraźliwe słowa. Jeśli cenię bliskość – mogę powiedzieć, że relacja na odległość nie jest dla mnie satysfakcjonująca. Jeśli priorytetem jest dla mnie odpoczynek – nie będę odbierać służbowych telefonów o 22:00. Granice mówią innym, gdzie ja się kończę, a gdzie zaczynam. I to wystarczy. Granice to nie kara Często obawiamy się, że ktoś odbierze nasze granice jako karę czy foch. Ale granice nie są o obrażaniu się ani uciszaniu innych. To komunikat w stylu: „To jest dla mnie za dużo, więc się wycofam.” To nie jest kara – to troska o siebie. Granice nie zmieniają innych – one zmieniają nas. Największa siła granic polega na tym, że nie próbują one przerobić drugiego człowieka. Zamiast tego dają nam jasność: co wybieram, na co się zgadzam, a czego już nie. I ta jasność często sprawia, że relacje stają się zdrowsze, bo inni wiedzą, na czym stoją.
Stawianie granic nie oznacza, że oczekuję od Ciebie, że nagle zaczniesz zachowywać się inaczej. To oznacza, że ja wiem, czego nie chcę i podejmuję decyzję, jak się zachować w danej sytuacji. To proste, ale naprawdę uwalniające. A jeśli masz poczucie, że trudno Ci odróżnić, gdzie kończą się oczekiwania wobec innych, a gdzie zaczynają Twoje granice – terapia może być świetnym wsparciem. To bezpieczne miejsce, w którym możesz odkryć, co naprawdę jest dla Ciebie ważne, i nauczyć się komunikować to w sposób spokojny, jasny i autentyczny.